Walka o Kozanów 22 maja 2010.
Autor: Graf Zero dnia Maj 23rd, 2010Kolejny wpis, który nie jest związany z rowerami. Jestem trochę obolały, więc postaram się streścić relację do niezbędnego minimum. Prawie wszystkie zdjęcia wykonałem robiąc sobie krótką przerwę w pracy przy wałach, więc mogły mnie ominąć jakieś ciekawe zdarzenia. Udało się nam obronić część osiedla, w czym pomogły nam trochę siły natury. Odnoszę wrażenie, że władze niewiele nauczyły się podczas katastrofy w 1997 roku.
W sobotę rano zrobiłem sobie szybką wycieczkę na rowerze po osiedlu. Przy ul. Ignuta pracowała Fadroma i był postawiony wał. Od kilku dni operowało tam sporo jednostek straży pożarnej.
Wał zaczął przeciekać. Strażacy starali się, za pomocą motopompy, przelać wodę za niego. Postanowiłem wrócić do domu, odstawić rower i pomóc.
Gdy wróciłem “gotowy do akcji” budowano już wał na skrzyżowaniu ul. Ignuta i ul. Kozanowskiej. Dokładnie w tym samym miejscu, co trzynaście lat temu. Jak widać na zdjęciu rowerzyści zostawili swoje jednoślady i przyłączyli się do akcji.
Przywieziono piasek…
…i folię.
W przeciwieństwie do 1997 roku posiłki służb mundurowych były znaczne.
Pomagało również wojsko. Niestety część plutonów potrafiła przesiedzieć po kilka godzin czekając na rozkazy. Z drugiej strony faktycznie było widać chęć pomocy z ich strony,zwłaszcza oficerów. Udostępnili nam jedną z ciężarówek Star abyśmy mogli zabezpieczyć studzienki kanalizacyjne w okolicy. Serdeczne pozdrowienia dla dwóch oficerów, którzy postanowili pomóc cywilom oraz ekipy, która się z nami przejechała i pomogła kłaść na studzienkach folię i worki z piaskiem. Niestety nie było czasu na robienie zdjęć. Poniżej wojsko przy wale.
Mieszkańcy przy pracy:
W jednej z naczep odmówiła posłuszeństwa hydraulika. Transport piasku został rozładowany ręcznie.
A Kozanów jest zalewany. Poniżej pętla autobusowa.
Nadmiar worków z piaskiem jest transportowany przez samochody i Fadromę w inne punkty osiedla.
Ul. Kozanowska jest zalana.
Podwyższanie wału.
Na ul. Ignuta worki z piaskiem są ładowane na amfibie. Dużo wojska, straży pożarnej i nas. Okoliczni dresiarze siedzą na pobliskiej górce i piją piwo. Nie czują zażenowania tym, że przy obronie osiedla pracuje dużo dziewczyn a oni “twardziele” boją się ubrudzić, albo spocić. Nie robiłem im zdjęć, bo naprawdę niepowinni być obiektem jakiegokolwiek zainteresowania (nigdy!). Praca idzie w szybkim tempie.
Przecieka wał na ul Celtyckiej. Większość sił zostaje przeniesiona w ten rejon. Po pewnym czasie policja dziękuje za pomoc – wał został tak skutecznie i szybko zabezpieczony workami… że bali się jego zarwania. Po prostu praca się nam w rękach paliła (moje już o tej porze nieraz odmawiały posłuszeństwa) i trochę przekroczyliśmy założenia sztabu kryzysowego.
To już koniec mojej relacji. Spotkałem osoby z innych osiedli – przyjechali aby pomóc. Widziałem wielu sąsiadów i znajomych. Bardzo Wam dziękuję za wspólną pracę! Męczą mnie zakwasy, lecz sumienie ani trochę. Wymyłem piasek z włosów i serdecznie pozdrawiam sobotnich spacerowiczów. Odstawieni, jak na solidną imprezę, mając aparaty i kamery z pewnością czuli się znakomicie oglądając naszą pracę z boku. Cóż, nieskalani pracą “turyści” będą niedługo z dumą opowiadali, że przeżyli powódź. Dla wszystkich młodych i zdolnych do pracy widzów naszych zmagań mam pozdrowienie: kij od szpadla wam tam, gdzie wzrok nie sięga. Po samą blachę.
Pozdrawiam!
























Graf
Dzięki,że tam byłeś. Jesteś dowodem na to, że ludzie z wrocka są super. Oby więcej było takich jak Ty.
Ludzie z wrocka są różni. Na szczęście tych sensownych znalazło się dostatecznie dużo. Dzisiaj też było sporo pracy, przy wale na ul. Celtyckiej. Wygląda a to, że sytuacja jest opanowana. Dzisiaj już nie mam siły ale jutro zdam relację. Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam!
Moi kumple i ja też jesteśmy na tych zdjęciach. Potem polecieliśmy na Ignuta i tam takie tempo było że podawałem worki ze skurczami w obu rękach. Ale daliśmy radę. Wrocław od zawsze poddaje się ostatni!!!
[...] tak “wylewna”. Mam nadzieję, że deszcz nie spowoduje powtórki wydarzeń opisanych 22 maja oraz 23 maja 2010 [...]